Polska i Niemcy- Sąsiedzi

dodano: 21/02/2014

Niby dzieli nas tylko Odra…

 Sąsiednie położenie Polski i Niemiec sugeruje, że narody

zamieszkujące te kraje należą do wspólnego kręgu kulturowego,

wzrastały na solidnym fundamencie europejskiej kultury 
i mają

wiele podobieństw. Czy jest tak w rzeczywistości?                                      

Czy jedynym, co nas dzieli jest granica wyznaczona wzdłuż biegu Odry? Przyjrzyjmy się z bliska zachowaniu obu narodów. Aby odpowiedzieć na te nurtujące pytania musimy cofnąć się w czasie i przywołać naszych przodków. Polacy przyjęli kulturę łacińską, ale tli się w nich i zawsze będzie, zachowana w genach nieokiełznana i temperamentna słowiańska dusza. Niemcy natomiast wywodzą się z ludów germańskich, charakteryzujących się powściągliwością i zdyscyplinowaniem. A więc już punkt wyjścia wskazuje na potencjalne różnice kulturowe. Tu drzewo genealogiczne rozgałęzia się na dwa konary: jeden zwraca się na zachód, drugi na wschód i choć teoretycznie mają wiele wspólnego, dzieli je przepaść, którą najlepiej zaobserwować podczas zwykłej, szarej codzienności.

 Jest godzina 5:45. Statystyczny Polak, Jan Kowalski, właśnie wstaje do pracy. Trochę zaspał, jest zdenerwowany, obawia się, że spóźni się do pracy, a szef każe mu zostać po godzinach. Bierze szybki prysznic, łyk kawy i biegnie do garażu, gdzie jak na złość samochód nie chce zapalić. Teraz jest jeszcze bardziej zdenerwowany, ale w końcu jakimś cudem udaje mu się uruchomić auto. Jedzie za szybko, ktoś zajechał mu drogę! Na szczęście nic się nie stało, mignął światłami i kontynuuje jazdę do pracy z nieco podwyższonym ciśnieniem. Tymczasem, w Niemczech jest godzina 7:00. Statystyczny Niemiec, Hans Müller, wstał jakiś czas temu i w zaciszu kuchni je śniadanie. Potem skrupulatnie przygotowuje się do pracy – zabiera teczkę dokumentów, wkłada koszulę, wiąże krawat, wychodzi do biura. Wsiada do samochodu i spokojnie, bez pośpiechu podróżuje do miejsca pracy, gdzie prawdopodobnie zostanie po godzinach, zgodnie 
z prastarym niemieckim porzekadłem: „Co masz załatwić dziś, nie przesuwaj na jutro”. Różnice kulturowe między nami są zatem widoczne gołym okiem. Niemcy na przykład pieczołowicie przestrzegają przepisów ruchu drogowego, co potwierdzają dane – tu najmniej osób ginie w wypadkach drogowych w stosunku do pozostałych krajów Europy. Polacy natomiast za kierownicą dają upust swej ułańskiej fantazji, niejednokrotnie trąbiąc, szarżując i nie dostosowując się do warunków panujących na jezdni. Być może przyczyną takiego zachowania jest zły stan dróg, lecz nie jest to do końca zasadne usprawiedliwienie. Kolejną różnicą jest nastawienie do pracy. Powszechnie znany jest niemiecki kult i szacunek do wykonywanego zawodu, skrupulatność 
i harmonia działania. Polacy natomiast krzyną: „Roboto, ty w rękach się pal!”, co przekłada się na zapał, energię, zaangażowanie, a także na wszechstronność. Potrafią doskonale dostosować się do realiów i w mgnieniu oka przebranżowić się, jeśli zachodzi taka potrzeba. Można by z łatwością mnożyć i podnosić do potęgi wszelakie różnice kulturowe między naszymi narodami, a wyniki byłyby za pewne zaskakujące. Należy jednak zadać ostateczne pytanie – po co? Lepiej postarać się znaleźć dojście do dwóch mentalności, gdyż bez tego pozostaniemy sobie obcy. Polacy mogliby uczyć się niemieckiego liberalizmu, a Niemcy z kolei polskiego patriotyzmu. Dzięki temu uda się uniknąć powielania niemiłych stereotypów z obu stron.

 

 

B.B Loogis.eu

 

Komentarze (0):

Musisz się zalogować, aby dodać komentarz.

partnerzy