Kiedy obcy kraj staje się naszym domem

dodano: 20/06/2012

Czasem ciekawość świata i ambicje, często po prostu życiowa konieczność. Powody wyjazdu z kraju i zamieszkania zagranicą bywają bardzo różne. Niezależnie od motywów, jakimi się kierujemy - w każdym przypadku jest to poważna decyzja i ogromna zmiana w życiu. Warto się do niej przygotować, zanim jeszcze dotrzemy na miejsce.



To, na ile dobrze odnajdziemy się w obcym kraju, i jak długo pozostanie dla nas obcy, zależy od wielu czynników. Jednym z nich jest miejsce, które na dłuższy lub krótszy czas, stanie się naszym nowym domem. Proces adaptacji będzie oczywiście łatwiejszy w krajach, które kulturowo i obyczajowo są nam bliskie. Chociaż co kraj to obyczaj - dostosowanie się do obowiązujących norm społecznych, zrozumienie powszechnie używanych gestów, mimiki, sposobu witania się, zachowania na ulicy czy przy stole - niemal w każdym zakątku Europy nie będzie stanowiło dla nas większego problemu. O wiele trudniejsze może się to stać w krajach arabskich czy azjatyckich. Żebyśmy nie musieli "zgadywać" co w danej kulturze jest dobrze, a co niemile widziane, i kiedy nasze intencje zostaną właściwie odebrane - powinniśmy jeszcze przed wyjazdem, przynajmniej teoretycznie, zapoznać się z obowiązującymi w danym kraju zwyczajami. Nie da się również w takich sytuacjach przecenić dobrej znajomości języka.

Ogromne znaczenie w procesie adaptacji odgrywa również nasza osobowość. Ludzie otwarci na zmiany, lubiący wyzwania, ekstrawertycy, dobrze radzący sobie samodzielnie - przystosowanie do nowych warunków traktować będą jako inspirujące doświadczenie i świetną przygodę. I odwrotnie - osoby silnie przywiązane do obecności najbliższych, do znajomych miejsc, mniej pewne siebie, ceniące spokój, introwertycy - mogą dość długo i silnie przeżywać zmianę otoczenia, kultury i języka. Poczucie rozłąki i tęsknoty może w ich przypadku dominować nad ciekawością tego, co nowe, i utrudniać proces adaptacyjny.

Niezależnie jednak od tego, jak dobrze znamy kulturę i język kraju, do którego się przeprowadzamy, jak bardzo jesteśmy ciekawi świata, i jakimi cechami charakteru dysponujemy - musimy nastawić się na to, że czeka nas kilka etapów przystosowawczych. U niemal wszystkich wyjeżdżających przebiegają one według podobnego schematu, choć czas trwania każdego z okresów oraz jego intensywność, mogą się u poszczególnych osób znacznie różnić.

Etap pierwszy, nazywany często "miesiącem miodowym", to czas tuż po przyjeździe. Wszystko wydaje nam się wówczas niezwykłe i ekscytujące. Większość dostrzeganych różnic wypada na korzyść poznawanego miejsca - piękniejsza wydaje się architektura, bardziej interesujący ludzie, zwyczaje ciekawsze, a jedzenie smaczniejsze.

Po kilku dniach, tygodniach, a czasem nawet miesiącach, gdy ochłoniemy z pierwszych wrażeń, różnice między kulturami i nasza "inność" zaczynają przeszkadzać. Niektórzy psychologowie określają ten etap szokiem kulturowym. Uświadamiamy sobie, że w gruncie rzeczy wszystko w nowym miejscu jest obce. Bariera językowa uniemożliwia tak swobodną komunikację, jak w rodzinnym kraju. Zaczynają nas męczyć odmienne zwyczaje i podejście do wielu, czasem całkiem drobnych spraw. Pojawia się chęć odizolowania się, poczucie pustki i tęsknota za tym, co znajome, i naturalne, do czego przez lata przywykliśmy.

Wraz z upływem czasu - etap negacji i wyobcowania mija. Nowe środowisko staje się coraz bardziej znajome, a przez to zrozumiałe. Wiemy już, jak postępować i czego się spodziewać w różnych sytuacjach. Wyłączamy tryb automatycznych porównań i oceniania, co jest lepsze, a co gorsze. Akceptujemy to co nas otacza, przystosowujemy się mentalnie. Zaczynamy prowadzić zwyczajne życie, coraz aktywniej angażując się w pracę, codzienne obowiązki, uczestnicząc w spotkaniach towarzyskich, poznając nowych ludzi. Nabieramy równowagi. Pojawia się poczucie odnalezienia w nowym środowisku, a wraz z nim - satysfakcja.

Sama świadomość tego, jak przebiega proces adaptacyjny w nowym kraju, oraz fakt, że praktycznie nikomu nie udaje się go uniknąć - powinny być pomocne w okresie przystosowania. W kolejnym artykule z tego cyklu podpowiemy, co zrobić, by adaptacja przebiegła jak najsprawniej.

KG

Źródło: Promedica24

Komentarze (0):

Musisz się zalogować, aby dodać komentarz.

partnerzy